Michał Masłowski michał masłowski

Piszę o Apple, Makach, iPhone'ach, iPadach, itp. Czasami także o finansach Apple. Całe lata pisałem na MacTutorial.pl Wciąż tam jeszcze piszę! Zajrzyjcie tam czasami. Od 2011 r. nagrywam podcast MacGadka – oficjalny podcast serwisu MyApple.

Blog News Nowy wpis

Dzisiaj po prostu skręciłem z głównej ulicy w bok i poszedłem przed siebie. Tak wygląda Ameryka z bliska, dużo brudu (więcej niż w Polsce), dużo zaniedbanych domów (więcej niż w Polsce) i niestety dużo bezdomnych (zdecydowanie więcej niż w Polsce). W zasadzie na każdym skrzyżowaniu siedzą bezdomni. Ciężko się do tego przyzwyczaić.

Drugi dzień w San Francisco upłynął nam na zwiedzaniu. Poszliśmy zobaczyć Moscone Center, Bay Bridge i przejść się trochę po wzgórzach San Francisco.

Ekipa MyApple zameldowała się w San Francisco. Targi MacWorld dopiero za 2 dni, więc przyszedł czas na tradycyjne zwiedzanie.

OneNote to dzisiejszy debiutant w Mac App Store. Jest to program do robienia notatek. Z założenia powinien być lekki, szybki, łatwy w użyciu. Dobra, OneNote to nie są systemowe Notatki, oferuje znacznie więcej, ale jak program do robienia notatek może zajmować prawie 0,5GB tego nie mogę rozumieć.

Kiedy w kwietniu 2012 r. Google podniósł ceny, wydawało się, że skończyło się eldorardo niskich cen za większą pojemność w Gmailu, więcej miejsce na zdjęcia w Picasa, czy dokumenty w Google Drive. Poprzedni cennik, sprzed kwietnia 2012 r. kształtował się następująco:

Wraz z premierą edytora iBooks Author sklep iBooks Store stanął otworem dla wszystkich autorów. Od teraz każdy kto ma pomysł na książkę może ją wydać. Ale w iBooks Store możemy znaleźć nie tylko książki. Jak się okazuje wyobraźnia użytkowników nie zna granic. Samo narzędzie iBooks Author jest świetne, pozwala tworzyć dokumenty, które wyglądają bardzo profesjonalnie. Nic więc dziwnego, że w iBooks Store możemy znaleźć bardzo różne rzeczy.

Jako że prowadzę bloga nie od dzisiaj, zdarza mi się raz po raz otrzymywać różnego rodzaju informacje prasowe związane z premierami nowych programów. Cechą wspólną treści informacji otrzymywanych od polskich deweloperów piszących te aplikacje jest to, że w miażdżącej większości są to programy na iOS. Niestety polskich makowych twórców jest jak na lekarstwo. Drugą cechą tychże otrzymywanych informacji jest to, że w większości tworzone programy to różnego rodzaju bajki.

Przyznam się, że trochę zaspałem. Nie poszukiwałem przez ostatni miesiąc aktywnie zamiennika usługi Google Reader. Trochę kiedyś polamentowałem w MacGadce, ale tak naprawdę zdałem się w tym przypadku całkowicie na twórcę Reedera. Miałem nadzieję do ostatniego momentu, że Silvio Rizzi coś wymyśli i problem z brakiem synchronizacji RSS-ów, z którym przyszło nam się wszystkim zmierzyć po 1 lipca, zniknie jakoś automagicznie. Zawiodłem się.

Trochę się obawiam zbliżającej się konferencji WWDC. Powód jest prosty, jestem umiarkowanym fanem płaskich interfejsów. A wszelkie znaki na niebie i ziemi wskasują, że wyczekiwany "flat design" stanie się faktem.

Jestem bałaganiarzem, przyznaję się od razu. Wiem, że to trochę brzmi jak wyznanie anonimowego alkoholika, ale to ważne. Na początku należy sobie uświadomić własną ułomność, a dzięki temu potem jest już łatwiej. To trochę jak z alkoholizmem, łatwiej leczy się uzależnienie, jak nie zaprzeczamy jego istnieniu.

Google zaprezentowało dzisiaj aplikację Google Hangouts. To świetny pomysł i tego multiplatformowego komunikatora z pewnością brakowało.